Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Dobrze, już dobrze mruknął Jacen. Ciągle tylko szybciej i szybciej. Mam już po dziurki w nosie tych połajanek. Chodźmy, Qiunine dodał trochę głośniej. Bierzmy się do roboty. Nadal nie rozumiem, dlaczego po prostu nie wyciągnąłeś rezerwowego komunikatora z jakiegoś magazynu odezwał się automat, tym razem nie przekazując niczyich poleceń. Nie jestem zachwycony tym, że wykorzystuje się mnie w charakterze interkomu.Jacen uśmiechnął się, ale nie przestał iść w stronę sterowni. Zaoszczędziliśmy pięć minut, ponieważ nie musieliśmy go szukać ani nastawiać na tę samą częstotliwość, jaką ma komunikator używany przez Chewbaccę odparł. A wierz mi, bardzo potrzebowaliśmy tych pięciu minut. Ale nie martw się. Już niedługo włączymy główny nadajnik pokładowy „Sokoła".Przystanął jednak, zanim przekroczył próg sterowni. Oczywiście wiele razy bywał w tym pomieszczeniu, ale tym razem czuł się... inaczej niż zazwyczaj. Zupełnie inaczej. Tym razem nie miał obok siebie nikogo, kto obserwowałby wszystkie jego ruchy. Tym razem nikt nie pilnuje, czy nie przyciśnie niepotrzebnie jakiegoś guzika. Nikt nie pokaże drzwi i nie powie, żeby wyszedł ze sterowni. Nie. Tym razem będzie pilotował statek. Zasiądzie na fotelu pilota i poleci.

(Reklama: )
